Miesięczne archiwum: Wrzesień 2012

2 sesja z Jahmeriną

Jahmerina: Wieczór, jak co dzień. Niczym specjalnym się nie wyróżniał. Jak to zwykle bywa o tej porze, ruch na miejskich ulicach znacznie się zmniejsza, a mieszkańcy w obawie przed nocnymi stworami, złodziejami, wampirami, czy jeszcze innymi niebezpieczeństwami, pośpiesznie zmierzają do swych domów. I chyba słusznie…
W rozświetlanym, jedynie przez uliczne latarnie i przyćmione chmurami światło księżyca, mieście zapada cisza, ogarniająca swym kręgiem wszystkie zamieszkane tereny. Wtedy też, ze swych najciemniejszych zakamarków wychodzą Dzieci Nocy, którym chłód i ciemność daje jednoznacznie do zrozumienia, iż zaczyna się ich pora „dnia”.
I choć wydawać by się mogło, że wieczór niczym się nie wyróżniał, to dla Jahmeriny, był to zapewne najtragiczniejszy dzień w całym jej pośmiertnym życiu. Spacer przez miasto, nie był elementem, z którego była zadowolona, ale nie miała innego wyjścia, by dostać się w wybrane przez siebie miejsce. Dom, do którego zmierzała, znajdował się dość daleko, a ponieważ nie chciała przemierzać tej trasy pieszo, postanowiła wynająć karocę. Ze spuszczoną głową dobiła transakcji z woźnicą i ruszyli w kierunku morza. Nim się obejrzała, była już na miejscu. Podziękowała mężczyźnie i ruszyła w kierunku domu, który stał nieopodal. To dom Hersusa, w którym miała przyjemność gościć, jakiś czas temu. Stanęła przed wejściowymi drzwiami. Wzięła długi, głęboki wdech. Spojrzała przed siebie i zapukała.

Hersus: Znowu zbliżał się wieczór nudny jak każdy poprzedni, w ostatnim czasie miał mało zajęć. Wszystkie porachunki zostały już załatwione nie ma w tym mieście już dłużników ani nikogo takiego. Tylko jedna rzecz zatrzymywała go jeszcze w tym mieście może nie rzecz tylko osoba. Minęły już trzy tygodnie, od kiedy widział Jahmerin ostatni raz. To były najgorsze trzy tygodnie w jego życiu. Brakowało mu rozmów z nią jej obecności i w ogóle wszystkiego, co z nią się łączyło. Tydzień z temu odebrał naszyjnik, który jej obiecał, ale z jakiegoś powodu nie mógł się do niej wybrać. Jak co wieczór siadał sobie w fotelu i brał do ręki jedna z wielu ksiąg ze swojej biblioteki. Przy fotelu spokojnie spał Willow a na stole stała butelka wina. Nagle ten spokój zaburzyło pukanie. Wziął ze stolika sztylet i zszedł na dół u jego boku stał już wilk. Otworzył drzwi i to co zobaczył przeszło jego najszczersze prośby. W drzwiach stała ona śliczna jak zawsze, bojąc się ze głos mu zatrzęsie się powiedział.
– Witaj Czytaj dalej

BeznadziejnySłabyMoże byćDobryŚwietny (Oceń wpis)
Loading...Loading...
Opublikowano Sesje | Skomentuj

1 sesja z Jahmeriną

Hersus: Spacerując zamyślony po mieście dostrzega ze trafił do nieznanej mu dzielnicy. Kierując się w stronę wyjścia z zaułka trzyma dłoń na szabli przygotowany na ewentualny atak. Życie nauczyło go, że za każdą ściana może się czaić wróg. Niby paranoja, ale wielokrotnie to właśnie ocaliło mu życie. Wychodząc z alejki wpada na kogoś i słyszy, że coś z hukiem wypada na chodnik
– Bardzo przepraszam – mówi i zauważa, że to kobieta.

Jahmerina: Kobieta spiesznie schyla się po wytrącone jej dokumenty. Podnosi głowę i patrząc mężczyźnie prosto w oczy mówi
– Nic się nie stało – uśmiecha się serdecznie
– Nic mi nie jest – uprzedza jego pytanie i poprawia rozwichrzone włosy.
Przed całym zajściem ona także szła zamyślona, więc najprawdopodobniej również by go nie zauważyła. Zresztą w tej dzielnicy większość osób stara się poruszać jakby niezauważalnie dla innych. Nie jest to wymarzone miejsce na spacer. Pełno tu zdemoralizowanych istot próbujących ulżyć swojemu niezadowoleniu, rozgoryczeniu czy też po prostu lubiących wyładować swe emocje na innych. W tym miejscu nie trudno oberwać. Czytaj dalej

BeznadziejnySłabyMoże byćDobryŚwietny (Oceń wpis)
Loading...Loading...
Opublikowano Sesje | 2 komentarzy

Co to jest Sesja?

Zanim umieszczę pierwszą sesję powinienem wyjaśnić co to jest.

Prawidłowa nazwa Sesji brzmi Play By Forum (Gra przez forum) jednakże nie pisałem ich na forum ale w grze tekstowej, gdzie tak właśnie była ona nazywana.

Ale czym dokładniej ona jest?

Pisanie czy też granie w PBF wygląda jak pisanie książki lub granie w teatrze. Jednak nie jesteś sam można w nią grać w dwie lub więcej osób, które piszą naprzemiennie. Pierwszym i najważniejszym elementem jest stworzenie postaci, tutaj ogranicza cię tylko wyobraźnia chociaż ja osobiście nie lubiłem grać z kimś kto stworzył sobie postać idealną bez wad ani słabości. Następnie znajdujemy sobie forum albo grę tekstową umożliwiającą tego rodzaju rozrywkę. Wybieramy osobę i zaczynamy zabawę. Należy jednak zwrócić uwagę ze fora dają możliwość pisania sesji przez kilka osób oraz kreowania swoich własnych światów (niektóre mają już solidnie rozbudowane światy, przez co radzę się najpierw zapoznać z historia i regulaminem na danym forum) natomiast gry to pojedyncze już wykreowane światy gdzie najczęściej pisze się tylko wiadomości w formie sesji z jedną osobą, czasem zdarzają się w nich miejsca np Tawerna gdzie piszemy z kilkoma osobami. Wracając jednak do sedna Sesja jest to ogólnie rzecz biorąc pisanie opowiadania w kilka osób, które piszą naprzemiennie tworząc wspólną historię. W tego rodzaju grach trzeba się wykazać sporą kreatywnością bo nie wiemy czym nas zaskoczy osoba z która piszemy musimy być gotowi na wszystko.

Wcielić się można naprawdę w każdego, wszystko zależy od wykreowanego przez nas świata możemy być elfem, gnomem jednym z rycerzy króla Artura albo podróżującym po planetach osobnikiem podobnym do Jedi. To naprawdę wspaniały sposób spędzenia czasu polecam go wszystkim.

Na blogu umieszczał będę sesję które naprawdę utkwiły mi w pamięci.

BeznadziejnySłabyMoże byćDobryŚwietny (Oceń wpis)
Loading...Loading...
Opublikowano Sesje | Skomentuj